Śpiący, The Sleeping
Ludzi bezdomnych, zauważamy jedynie wtedy, gdy wtargną w nasze życie, łamiąc powszechnie przyjęte normy postępowania. Na przykład śpiąc na trawniku, trotuarze, w bramie, na schodach. I właśnie dlatego zainteresowałam się ludźmi wykluczonymi.
Świat takich ludzi jest dla nas, prawidłowo funkcjonujących w społeczeństwie całkowicie obcy. Poza specjalistami, pracownikami socjalnymi, czy policją nikt nie wie, jak żyją. Nie zdajemy sobie sprawy z ich problemów, jak wygląda ich codzienność.
Zdajemy sobie sprawę z ich istnienia tylko wtedy gdy „wtargną” w nasze życie jako żebrak, ofiara wypadku, bohater reportażu. Generalnie jednak są ludźmi wykluczonymi. Żyją w obcym świecie. Nasze miasto – biura, sklepy, mieszkania, kina i teatry nie należą do nich. Z kolei nam obce są takie miejsca, jak przytułki, kuchnie dla najuboższych , kanały, poczekalnie dworcowe po północy. Nasze światy są równoległe.
Fakt spania w miejscu publicznym, wydał mi się znaczący, bowiem osoba taka jest jakby podwójnie wykluczona z reguł życia: raz, że łamie jakąś normę (obyczajową, estetyczną); dwa, że będąc pogrążoną we śnie jest całkowicie bezbronna, nieobecna, zdana na łaskę lub niełaskę świata.
Bo przecież przenosząc wizerunki kloszardów do galerii, a więc w przestrzeń „wyższą”, do świata kultury, przywracam ich w jakiś sposób społeczeństwu, wydobywam godność, zwracam uwagę, że są. Tak więc praca moja nabiera również charakteru quasi dokumentalnego, zapisując wizerunek współczesności, emocję czasu w którym żyję.









